source
Któż z nas nie ma książek (no dobra może znajdą się i takie osobniki, co czytać nie lubią, lub inaczej czytać i owszem, ale książek nie posiadają ;-) ).
Tym niemniej ja jestem w posiadaniu niewielkiego księgozbioru :-) Był czas kiedy książki zajmowały otwarte półeczki, ale moja niechęć co regularnego odkurzania tomiszczy ;-) sprawiła, że otwarta biblioteczka ustąpiła miejsca witrynce. Z czasem szklane drzwi witrynki zyskały coś na kształt przesłonki, coby różnokolorowe okładki, niekoniecznie w idealnym stanie (jako, że gro książek to małżowe techniczne egzemplarze) nie rzucały się w oczy. Ale książek przybywa, co prawda już nie tak szybko, bo w końcu i ja przekonałam się do elektronicznego czytadła czyt. kindla ;-), ale jednak, a miejsca wciąż tyle samo. Zainspirowana pewnym zdjęciem:
source
Postanowiłam zagospodarować przysufitową przestrzeń... ale w holu :-) Coś na kształt:
source
source
source
I w tym właśnie celu zaplanowałam na weekend wycieczkę do.... Ikei ;-) (a jakże by inaczej)
W planach mam zamiar nabyć:
Skłaniam się ku białej wersji (decha HEMNES w białej bejcy) ze wspornikami VALTER pomalowanymi również na biało. Chciałabym aby półki były jak najmniej widoczne (na białych ścianach) - wyeksponowane mają być tylko książki. A może jednak biało-czarny miks? Hmm.. decyzja zapewne zapadnie na miejscu ;-)
A Wy jak przechowujecie książki? Podzielcie się pomysłami :-)
Któż z nas nie ma książek (no dobra może znajdą się i takie osobniki, co czytać nie lubią, lub inaczej czytać i owszem, ale książek nie posiadają ;-) ).
Tym niemniej ja jestem w posiadaniu niewielkiego księgozbioru :-) Był czas kiedy książki zajmowały otwarte półeczki, ale moja niechęć co regularnego odkurzania tomiszczy ;-) sprawiła, że otwarta biblioteczka ustąpiła miejsca witrynce. Z czasem szklane drzwi witrynki zyskały coś na kształt przesłonki, coby różnokolorowe okładki, niekoniecznie w idealnym stanie (jako, że gro książek to małżowe techniczne egzemplarze) nie rzucały się w oczy. Ale książek przybywa, co prawda już nie tak szybko, bo w końcu i ja przekonałam się do elektronicznego czytadła czyt. kindla ;-), ale jednak, a miejsca wciąż tyle samo. Zainspirowana pewnym zdjęciem:
source
Postanowiłam zagospodarować przysufitową przestrzeń... ale w holu :-) Coś na kształt:
source
source
I w tym właśnie celu zaplanowałam na weekend wycieczkę do.... Ikei ;-) (a jakże by inaczej)
W planach mam zamiar nabyć:
Skłaniam się ku białej wersji (decha HEMNES w białej bejcy) ze wspornikami VALTER pomalowanymi również na biało. Chciałabym aby półki były jak najmniej widoczne (na białych ścianach) - wyeksponowane mają być tylko książki. A może jednak biało-czarny miks? Hmm.. decyzja zapewne zapadnie na miejscu ;-)
A Wy jak przechowujecie książki? Podzielcie się pomysłami :-)


















